Podsumowanie, czyli piszę nieprawdę.

19-10-2018

Grzegorz Maria Piekarski

Piszą nieprawdę. Kłamią! Tych kłamstw nie da się już czytać. Jeszcze parę godzin i już znikną. To komentarze pana Turzańskiego wraz z jego poplecznikami na temat Piekarskiego Rewersu. Po takich wpisach można mieć wrażenie, że piekarska para prezydencka wraz ze swoimi zwolennikami mają wyłączność na prawdę. Nic bardziej mylnego. Zgodnie z rzeczywistością oni bez kłamstwa nie przeżyją ani minuty.

Zarzucają nam kłamstwo, jednak nasze artykuły mają swoje źródło w dokumentach udostępnianych na stronach bip.piekary.pl – oficjalnej stronie Urzędu Miasta Piekary Śląskie. Skoro tak, to albo upublicznione przez Urząd Miasta dokumenty są niezgodne z prawdą, albo jest to próba manipulacji skierowana wobec internautów. Tak czy siak ich działania sprowadzają się do głoszenia nieprawdy. Jednak jestem jakoś dziwnie spokojny. Wierzę w mądrość Piekarzan, którzy potrafią odsiać plewy kłamstwa od ziaren prawdy.

Skoro wspomniałem już o artykułach, to na koniec kampanii wyborczej przyszedł czas na podsumowanie. Zacznijmy od clou tej kampanii.

Clou kampanii

Najważniejsza, naszym zdaniem, była informacja o wejściu funkcjonariuszy CBA do Urzędu Miasta Piekary Śląskie. To była wielka sensacja, która miała swój oddźwięk w mediach całego regionu. CBA do dzisiaj prowadzi śledztwo w kierunku korupcji w piekarskim magistracie, cały czas rozszerzając prowadzone postępowanie. Jeżeli CBA potwierdzi zarzuty RIO, to może dojść do sytuacji, w której tam gdzie korzystano z funduszy zewnętrznych (z Unii Europejskiej, środków WFOŚiGW, JESSICA itp.) i będzie udowodnione, że rozporządzano nimi niezgodnie z przeznaczeniem, wówczas pozyskane środki przez Miasto Piekary trzeba będzie zwrócić. W grę wchodzą nie setki tysięcy, ale miliony złotych.

Zresztą to nie jest jedyny powód zwrotu dofinansowania z tegorocznego budżetu miasta. Dotyczy to również nierozliczenia trzech projektów. Łącznie Piekary Śląskie przez nieudolność władz miasta muszą zwrócić z tegorocznego budżetu 4 mln zł! Jak włodarze miasta zapewniają kwoty te znajdą się w przyszłorocznym budżecie. Cóż są to tylko zapewnienia. Jednak na dzisiaj powyższe inwestycje są sfinansowane całkowicie z kasy miejskiej, a z tego co wiem problemy z ich rozliczeniem mogą doprowadzić do ich cofnięcia. Jak ptaszki za oknem ćwierkają Marszałek Sejmiku Województwa Śląskiego przygotowuje w tej sprawie wystąpienie do władz miasta.

Co w mediach piszczy?

Oczywiście, według piekarskich włodarzy, kłamstwem są również informacje zaczerpnięte z tygodnika „Gwarek”, gdzie nasz boski Krzysio został okrzyknięty rekordzistą w kwestii wysokości przyznanej nagrody rocznej wśród samorządowców naszego regionu. Ba nasz wiceprezydent zdołał wyprzedzić w zarobkach prezydenta miasta Katowice – stolicy naszego regionu. Zresztą to nie są jedyne doniesienia medialne, które wstrząsnęły miastem. Dzięki materiałom TVP3 Katowice dowiedzieliśmy się, że w zarządzie piekarskich wodociągów zasiada osoba, która podczas prezesury w Spółce Restrukturyzacji Kopalń dopuściła do wielu nieprawidłowości o charakterze korupcyjnym. W wyniku afery zatrzymano 13 osób. Nasze Piekarskie władze mają jakiś szczególny dar zatrudniania dziwnych osób w spółkach miejskich. W spółce Nieruchomości- Brzeziny firmie, która wsławiła się tym, iż wyśmienicie wychodzi jej wyciąganie pieniędzy z miejskiej kasy za nic nierobienie, stworzono dodatkowe stanowisko wiceprezesa dla ponad siedemdziesiątletniego emeryta z Gliwic.

Spółka Nieruchomości-Brzeziny została stworzona do wykupienia budynków, po upadłej Arradzie. Obecne władze Piekar cztery lata temu obiecywały, że wykupią te budynki. Po czterech latach dalej to samo obiecują z tą różnicą, że teraz mieszkańcy będą musieli sami je wykupić spłacając kredyt w czynszu. To się nazywa być obrotnym… przepraszam raczej przewrotnym.

Długi, czy krótki?

Długo Pani Prezydent Sława Umińska – Duraj wraz ze swym Zastępcą, próbowali przekonać mieszkańców, że miasto jest w wyśmienitej kondycji finansowej, a jego zadłużenie wynosi zaledwie 35 mln złotych. Owszem zadłużenie księgowe tyle wynosi, jednak włodarze, pewnie przez niezbyt dobrą pamięć, zapomnieli o 31 milionach z tytułu udzielonych poręczeń i gwarancji, oraz o obligacjach w wysokości 48 mln złotych, które Piekary zaciągną do końca roku. Daje to grubo ponad 100 milionów zobowiązań naszego miasta. Kwota ta została również potwierdzona przez byłego prezydenta miasta Stanisława Korfantego na spotkaniu wyborczym w Kozłowej Górze.

Nietransparentne Piekary

W dniu 28 czerwca 2018 roku Rada Miasta Piekary Śląskie podjęła decyzję o „wprowadzeniu, udostępnieniu oraz aktualizowaniu umów cywilnoprawnych zawieranych przez Gminę Piekary Śląskie oraz jej jednostki organizacyjne”. Dane te miały być dostępne od 1 września na stronie piekarskiego bip. Oczywiście nic z tego nie wyszło, bowiem włodarze miasta głosami swoich radnych dokonali zmiany tej uchwały w ten sposób, że będą one dostępne… ale dopiero 1 kwietnia 2019 r. Ot przejrzystość i transparentność w wykonaniu władz Piekar Śląskich.

Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać bo tematów starczyło na trzy miesiące pisania i pewnie na trzy następne by nie zabrakło. Jednak warto jeszcze wspomnieć o wielkiej podroży naszych włodarzy do Dubaju, licznych usterkach wykrytych po hucznym otwarciu kąpieliska dla dzieci w ośrodku MOSIR, o tym jak władze miasta postępują z lokatorami, którzy nie zgadzają się z narzuconymi decyzjami w sprawie termomodernizacji, o braku reakcji na apel mieszkańców, aby zbadać pod kątem bezpieczeństwa dla ludzi i środowiska kruszywa stosowane do budowy dróg w Piekarach, o nieprawidłowości podczas remontu Szkoły Zawodowej, o zastrzeżeniach w protokole RIO, o sprawie zabudowy Kozłowej Góry itd.

Jak widać nazbierało się władzom Piekar sporo przewinień. To fakt. Jednak nie mogę pozostawić bez słowa komentarza brudną kampanię wyborczą, jaką prowadzili nasi miejscy włodarze.

Brudna kampania wyborcza

Pan Turzański, w sposób obrzydliwy, publicznie zaatakował pana Jerzego Polaczka, wykorzystując do tego celu nieuleczalnie chorą teściową oraz zmarłą matkę Posła. Nie miał żadnych skrupułów, aby uderzyć w jednego z radnych poprzez atak na jego syna. Podsycając nastroje doprowadził komentarze na swoim fanpejdżu do poziomu mowy nienawiści, włącznie z użyciem gróźb karalnych wobec swoich konkurentów. Nas piszących wiceprezydent nazywa tchórzami, bo nie ujawniamy swoich personaliów. Jednocześnie sam trzęsie portkami, kiedy dochodzi do ujawnienia prawdy. To chore. Ale co w takim razie można powiedzieć o zachowaniu Pana Turzańskiego. Podłość, nikczemność, degrengolada – żeby nie użyć bardziej dosadnych i stanowczych słów. Takie mamy obecne władze w Piekarach.

Nie mogąc znaleźć nic na Jerzego Polaczka, zarzucili mu w końcu, że będąc studentem Wydziału Prawa, zdał egzamin magisterski z oceną dostateczną. Panie Turzański, gdyby był Pan po właściwej stronie, to wiedziałby Pan, jak trudno było w owych czasach zdać studia prawnicze osobie, która nie ma w swojej rodzinie zaplecza prawniczego, zwłaszcza jeżeli było się zaangażowanym w działania antykomunistyczne. Po drugie. U niektórych profesorów, zwłaszcza pochodzących ze starej lwowskiej szkoły, otrzymanie oceny dostatecznej, było jak otrzymanie piątki u innych. Jednak zdanie egzaminu u takiego profesora otwierało szeroko drzwi do aplikacji. I tak było w tym przypadku. Dlaczego pominął Pan, że Poseł po studiach bez problemu dostał się i zdał aplikację radcowską? Czyżby znowu Pana pamięć zawiodła?

No a teraz zostało nam już tylko podjąć decyzję przy urnie wyborczej. Liczę na mądrość Piekarzan i wybór takiego prezydenta oraz takiego składu rady miasta, który zapewni szybki rozwój naszego miasta. Wracamy po wyborach.

Poniżej prezentuję linki do paru artykułów o których wspomniałem wyżej.

CBA wkroczyło do piekarskiego ratusza!

MILIONY ZŁOTYCH DO ZWROTU? Afera w piekarskim magistracie.

Jak pani prezydent sowicie wynagradza swojego zastępcę

Piekary Śląskie w cieniu afery korupcyjnej

Zwrot ponad 4 mln złotych dotacji! Piekary Śląskie oddają dofinansowanie z Unii Europejskiej!

Basen olimpijski w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Piekarach Śląskich!

Czy Miasto ma pieniądze na wykup mieszkań po Arradzie?

Czy miasto ma szansę wykupić mieszkania po Arradzie? Czy oznaczać to będzie

Gest Kozakiewicza, czyli jak władze Piekar „rolują” swoich mieszkańców.

Zadłużenie miasta. Czy władze Piekar Śląskich przekazują całą prawdę?

 

Komentarze